Te filmy znamy

Szkolny Dyskusyjny Klub Filmowy
"Złodziejka książek"
"Niebieski""
 

FILM

Złodziejka książek (2013)

 reżyseria:  Brian Percival

1 października w ramach projekcji Szkolnego Dyskusyjnego Klubu Filmowego  obejrzeliśmy film pt. „Złodziejka książek” w reżyserii Briana Percival’a, na podstawie utworu Markusa Zusaka pod tym samym tytułem.

 Film opowiada historię Liesel Meminger – dziewczyny, której lata młodości przypadają na czasy totalitarnej władzy nazistów w Niemczech. Wydarzenia te odciskają ogromne piętno na  życiu bohaterki. Jej mama, ze przyczyn politycznych, zmuszona jest do opuszczenia Niemiec, dlatego główna Liesel trafia do rodziny zastępczej. 

  Akcja toczy się w przeciętnym niemieckim mieście, ale Liesel jest świadkiem bezwzględności nazistowskiej ideologii, która za szczególny cel stawiała sobie indoktrynację młodych ludzi. Na jej oczach rozgrywa się również dramat prześladowanych Żydów oraz zwykłych mieszkańców uwikłanych w wojnę. jedyną rzeczą, która  ją pochłania i pozwala zapomnieć o przytłaczającej rzeczywistości, są książki zdobywane na różne sposoby, bo przecież te o wartościach humanistycznych są zakazane lub palone.

 Narratorem filmu jest upersonifikowana Śmierć, co uświadamia nam stałą jej obecność  w życiu człowieka oraz podkreśla nietrwałość ludzkiego bytu. Nieraz we wstrząsający sposób ukazuje bolesne rozstania i zmiany, z którymi człowiekowi jest się ciężko pogodzić. Od pierwszych minut trwania filmu wyczuwa się atmosferę strachu. Jego bohaterowie wielokrotnie muszą się z tym uczuciem mierzyć. Przez to ukrywają swoje prawdziwe przekonania dotyczące nazizmu, udając, że go w pełni popierają. Gdy jednak stają w obliczu trudnych dylematów, udaje im się podejmować właściwe wybory. Film traktuje także o wartości wiedzy i książek. Dzięki niemu możemy zrozumieć, jak bardzo cenzura ogranicza horyzonty człowieka, a brak dostępu do wiedzy powoduje, że człowiek staje się podatny na manipulację.

 Film pt. „Złodziejka książek”  chwyta za serce, ukazując  dylematy, z którymi muszą poradzić sobie dorośli, ale i młodzi bohaterowie, a także koszmar wojny przynoszącej jedynie cierpienie. 

  Co zrobiłbym, jeżeli coś takiego by mi się przydarzyło? Jak zachowałbym się w takiej sytuacji? Co mogłoby się we mnie zmienić? Jakiego wyboru bym dokonał? Jaką przyjąłbym postawę? Do poszukiwania odpowiedzi na te pytania skłania film Briana Percival’a. 

         

  Dlatego serdecznie wszystkim polecam jego obejrzenie.

 

Filip Waliłko 2D

 
 

Niebieski (1993)

reżyseria: Krzysztof Kieślowski

           Kolejne spotkanie Klubu Filmowego zmusiło nas do głębszych refleksji. To właśnie na nim, 5 listopada, obejrzeliśmy film, po który, wydaje mi się, nie sięgnęlibyśmy szukając łatwej rozrywki.

         „Niebieski” rozpoczyna perfekcyjnie obmyślony tryptyk (cykl trzech filmów) Krzysztofa Kieślowskiego. Znaczenia tego koloru można dopatrywać się w różnych źródłach- od flagi francuskiej, przez symbolikę nadziei, wolności, strachu, po oczyszczającą moc wody, która często pojawiała się na ekranie.

         Główna bohaterka- Julie- znalazła się w zupełnie nowej, przytłaczającej rzeczywistości. Wyrwana z idealnego życia żony znanego kompozytora, musiała zmierzyć się ze stratą męża i małej córeczki. Julie, jako jedyna, ocalała z wypadku samochodowego. Jak się okazuje, motyw danse macabre jest wciąż aktualny, a śmierć może spotkać każdego - nawet znanych i utalentowanych ludzi, wiodących szczęśliwe życie.

         Julie za wszelką cenę chciała uciec od przeszłości i rozpocząć nowe życie z „czysta kartą”. Poprzez obojętność, zniszczenie nut i wspomnień, wyprowadzkę z domu i z miasta, romans z przyjacielem męża - szuka wolności. Odkrywa jednak fakty, z których wynika, że może jednak nie znała do końca swego męża, żyjąc w pewnej iluzji. Wydaje się, że z jej postępowania emanuje także silna potrzeba miłości, którą wreszcie odnajduje przy Olivierze.

         Ważną rolę w filmie pełni warstwa dźwiękowa. To ona, bardziej niż słowa, potrafi oddać uczuciowy bałagan w życiu bohaterki. Sam film zamyka wykonanie „Hymnu do miłości”.

Dzieła Kieślowskiego bardzo lubię, to filmy, do których wraca się nawet po latach. Wciągają do swojego świata i nie wypuszczają nawet po ich zakończeniu. Cieszy fakt, że jest to kolejny polski reżyser, który oczarował widza. Oglądający poddany jest wielu emocjonalnym doznaniom, do ostatnich minut trzymany w napięciu. Film ten, choć niełatwy, mogę polecić każdemu. Sądzę, że za każdym razem spogląda się na niego inaczej- w zależności od naszego etapu życia. Dzieła z rozbudowaną płaszczyzną psychologiczną, które skłaniają czytelnika do głębszych refleksji są bardzo wartościowe.

Karolina Iwaniec, 3e

FILM

Film

Film Kołowrotki
 

EVEREST (2015)

reżyseria: Baltasar Kormákur 

W ostatni przedferyjny poniedziałek, 5 lutego, razem z członkami Klubu

wybraliśmy się w niezwykłą podróż. W drodze na ,,Everest'' Baltasara Kormákura

naszymi przewodnikami okazali się wspinacze kilku międzynarodowych

zespołów, którzy w 1996 roku podjęli wyzwanie postawione przez morderczą

naturę - górę i żywioły.

Od indyjskiego lotniska po lodowe samotnie na wysokościach, gdzie każdy

wdech przypomina tonięcie, a najdrobniejszy krok to istna tortura, na przestrzeni

wielu tygodni mogliśmy podglądać Roba Halla i jego towarzyszy w starciu z siłami przyrody.

Razem z nimi przeżywaliśmy przerażenie, porażki, grozę oraz bezsilność,

ale dane nam było również dzielić ich chwile niezapomnianej radości,

wzruszenia, czy nawet... potańczyć siedem tysięcy metrów nad poziomem

morza.    

Piękny film - inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, w którym muzyczna

oprawa stanowiła cudowne tło dopełniające zapierające dech w piersiach

zdjęcia oraz dodatkowo potęgujące emocje, jakimi zalał nas obraz walki

człowieka z ogromem bezwzględnej natury. Historia -  próbująca otworzyć

drzwi do zrozumienia wspinaczy decydujących się na ryzyko, zostawiających

własne rodziny w pogoni za marzeniem tak bezsensownym w oczach wielu ludzi. Lekcja - o wyborach i ich konsekwencjach, odpowiadająca też na pytanie, czy nawet w obliczu śmierci można pozostać człowiekiem.  

Jednak czy powinno się tak ryzykować? Co powinno być dla człowieka priorytetem? Czy było warto przedkładać własne marzenia nad dobro bliskich? Dzieło islandzkiego reżysera skłania do wielu refleksji, dlatego gorąco zachęcam, aby pozwolić mu zabrać się w wyprawę oraz dać sobie szansę dotknąć niedostępnego czaru zdradliwej nepalskiej krainy lodu i wiatru. Zaproszenie, czy może wyzwanie, kieruję szczególnie do tych, którzy nie mogą pojąć tego, czym kieruje się himalaista wybierający drogę na niemal pewną śmierć.

Maciek Maciuszek 2da

 
 

Film